Wirtualny Biznes

Nauka delegowania zadań – jak to zrobić?

delegowanie, wirtualna asystentka, wirtualny biznes

Od zawsze lubiłam pracować z ludźmi. Lubiłam wymieniać poglądy, zdania i uczyć się od nich. Czasem jednak, nie trafiamy na osobę równie zaangażowaną jak my. I ja tak miałam.

Był to projekt bardzo ważny dla mnie. Mały zespół – dwuosobowy. Wówczas większość zrobiłam ja, żeby nie powiedzieć, że całość. Ale nauczyłam się czegoś – dotarło do mnie, że zaangażowanie wynika z motywacji, którą ja miałam, a druga osoba nie. To doświadczenie nauczyło mnie, że jednak jeśli będę sama w „zespole” to będę miała pewność, że wszystko zostanie wykonane tak jak tego chcę i kiedy chcę. Co prawda w domu też tak robiłam, ale od paru lat, z czasem jak przybywało dzieci, wiedziałam, że sama wszystkiego nie zrobię. Nauczyłam się przekazywać obowiązki zarówno te firmowe, jak i te domowe.

Paradoksalnie, moja praca Wirtualnej Asystentki polega właśnie na delegowaniu zadań. Jeśli jesteś taką „Zosią Somosią” jak ja kiedyś, to uwierz mi, że można nauczyć się delegowania.

Nie muszę wszystkiego wiedzieć

Praca solo ma swoje zalety – sama wyznaczam sobie czas na pracę, nikt nie stoi mi nad głową, wyznaczam priorytety, rozpisuję zadania i ich kolejność. Najważniejsza jest tu dyscyplina, terminowość i odpowiedzialność. Z czasem obowiązki zaczynają się na siebie nakładać, doba to nadal tylko 24 godziny, a Ty szukasz sposobu by jednak się wyrobić. Zarywasz noce, ale czy to ma sens? Przy trójce dzieci, jeśli nie pośpię w nocy, to…. Nie pośpię w ogóle 🙂

W pewnym momencie odczuwasz, że jednak potrzebujesz zespołu. Nie kogoś kto Ci pomoże, lecz osoby, która będzie Twoim dopełnieniem. Której wytłumaczysz czego chcesz, a ona zrobi to jeszcze lepiej, niż tego oczekiwałaś. Nie musisz usztywniać się i chować za sloganami typu: „nikt nie zrobi tego lepiej niż ja”. Pomyśl jakich zadań nie lubisz robić i ile czasu Ci zajmują. Nie jesteś Alfą i Omegą w każdej dziedzinie. A co najważniejsze, masz też życie rodzinne poza swoim biznesem, który nie wątpię – jest dla Ciebie naprawdę ważny.

Nie rozciągniesz doby

Czas mija nieubłaganie Nie mamy na niego wpływu. Nie rozciągniemy go. A doba to nadal tylko 24 godziny. Jestem typem osoby ambitnej, lubię próbować nowych rzeczy, podejmować wyzwania, udoskonalać coś, kształcić się i rozwijać. Bywa, że biorę na siebie zbyt dużo. Nie mam tu na myśli jedynie kwestii zawodowych, bo obecnie przy trzecim maluszku nie jestem w stanie przeskoczyć pewnych rzeczy. Często planuję sobie ilość książek do przeczytania, kursy, które wykupiłam i staram się je sukcesywnie kończyć robiąc notatki. Do tego dochodzi wysłuchanie webinar’ów czy wykładów na TED’zie.

Obecnie ciężko mi je planować, ale mam spis i kiedy tylko noszę synka po kamieniu, odpalam Youtube i słucham. Nawet po kilka razy jeden. Moje planowanie nie jest planowaniem co do godziny, ale zazwyczaj udaje mi się wykonać to, co sobie zamierzyłam. A jak Twoje planowanie? Lubisz próbować nowych rzeczy?

Jak rozpocząć oddelegowywanie?

Jeśli „Zosia Samosia” kształtowana w Tobie od lat mówi, że można spróbować to zacznijmy metodą małych kroków. Sprawdza się ona niemal w każdej dziedzinie, a i tu przynosi swoje owoce 🙂

Jeśli chcesz wydłużyć sobie dobę, ale potrzebujesz przy tym wsparcia, warto oddelegować na początek malutkie zadanie, które będziesz również mogła sprawdzać i kontrolować. Z czasem poczujesz, że to była dobra decyzja i dotrzesz się z drugą osobą na tyle, że powierzysz jej więcej swoich czynności.

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

1 thought on “Nauka delegowania zadań – jak to zrobić?”

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.